Przez lata obserwowałam, jak wiele osób poszukujących wsparcia trafiało do świata częstotliwości: na stres”, na ból, na sen, na regenerację, a nawet na długowieczność.
Im dłużej jednak pracowałam z ludźmi, tym jaśniej zobaczyłam absurdalność tych przypisań,
Zycie nie składa się z pojedynczych wartości. Życie składa się z relacji.
Wyobraźmy sobie, że słyszymy jeden dźwięk, który może być piękny, czysty, donośny, ale nadal pozostaje tylko pojedynczym dźwiękiem.
Muzyka pojawia się dopiero wtedy, gdy pomiędzy dźwiękami powstaje relacja. I to właśnie ona tworzy melodię, napięcie, ruch. Tworzy znaczenie.
Podobnie jest z literami. Jedna litera nie tworzy słowa. Jedno słowo nie tworzy jeszcze opowieści. Znaczenie rodzi się pomiędzy elementami. Nie w samych elementach.
Przez wiele lat współczesna medycyna przyzwyczaiła nas do myślenia o organizmie w kategoriach oddzielnych części: serce, wątroba, żołądek. układ hormonalny, układ nerwowy.
Tymczasem organizm nie działa w taki sposób, bo nie jest zbiorem niezależnych elementów. Jest siecią nieustannie komunikujących się relacji. Zmiana w jednym miejscu wpływa na wiele innych miejsc. Jedna decyzja organizmu uruchamia kolejne odpowiedzi. Jeden rytm wpływa na następny rytm.
Życie jest relacją. Stan zdrowia również nią jest.
Właśnie dlatego w Dźwiękopunkturze™ centralnym elementem pracy nie jest pojedyncza częstotliwość. Jest nim interwał, czyli relacja pomiędzy dwoma dźwiękami. To właśnie ta relacja niesie informację.
Nie pracuję więc jednym kamertonem. Nie szukam jednej częstotliwości przypisanej do konkretnego problemu.
Pracuję wzajemnym oddziaływaniem dwóch częstotliwości - relacją, dialogiem, przestrzenią pomiędzy. Bo to właśnie tam powstaje informacja.
Wielu ludzi sądzi, że skuteczność terapii zależy od intensywności działania,od siły bodźca, jego głośności, czy też mocy wibracji. Od tego, jak mocno coś odczuwamy.
Jednak najważniejsze informacje w naszym życiu rzadko docierają do nas w ten sposób. Nie zapamiętujemy ich dlatego, że były głośne, ale dlatego, że miały znaczenie.
W Dźwiękopunkturze™ nie interesuje mnie więc siła oddziaływania. Interesuje mnie tylko i wyłącznie jakość informacji, bo to ona stanowi istotę pracy.
Być może dlatego nigdy nie fascynowało mnie doniesienia o pojedynczych częstotliwościach przypisywanych do określonych objawów lub zadań.
Organizm nie funkcjonuje jak zbiór oddzielnych przełączników, dlatego nie istnieje jeden przycisk odpowiedzialny za zdrowie czy stan równowagi.
To, co obserwuję od lat, pokazuje coś zupełnie innego.Organizm nieustannie próbuje odnajdywać właściwe relacje.Pomiędzy pobudzeniem i odpoczynkiem, napięciem i rozluźnieniem, działaniem i regeneracją, a także pomiędzy wnętrzem i otoczeniem.
Jeżeli zdrowie jest relacją, również informacja wspierająca zdrowie powinna mieć charakter relacyjny.
Właśnie dlatego podstawowym narzędziem pracy w Dźwiękopunkturze™ nie jest pojedynczy dźwięk. Jest nim interwał.
Gdy po raz pierwszy spotykamy się z kamertonami, najczęściej zwracamy uwagę na częstotliwości.
To naturalne, bo liczby są łatwe do opisania, porównywania. Łatwo je zapamiętać.
Z czasem jednak coraz bardziej interesujące staje się coś innego.Nie sam dźwięk ani liczba lecz relacja, która powstaje pomiędzy nimi.
To właśnie ona stała się fundamentem Dźwiękopunktury™. bo życie nie jest pojedynczym dźwiękiem. Życie jest relacją.